Ad
Ad

Ad
Ad
 
Ad


 

Sanktuarium w Gidlach – Uzdrowienie Chorych

 

Opracował: Ks. Piotr Śliżewski

Film pomocny w katechezie: https://rosemaria.pl/kim-jest-dla-mnie-maryja-film-ks-slizewskiego

Trailer filmu:

 

SCENARIUSZ 2 KATECHEZY – GIDLE

Cel ogólny:

Zapoznanie się z chrześcijańskim rozumieniem cierpienia oraz łaski uzdrowienia.

 

Cele operacyjne:

Uczestnik potrafi:

Uzasadnić dlaczego katolicy zwracają się do Maryi z prośbą o uzdrowienie.

Wyjaśnić pojęcie uzdrowienia.

Wymienić, jak człowiek może otworzyć się łaskę uzdrowienia.

 

Działania:

Kształtowanie wiary w Wszechmogącego Boga, któremu zależy na naszym dobru i do którego możemy się zwracać poprzez wstawiennictwo Maryi.

 

STRUKTURA katechezy:

  1. Modlitwa z uczestnikami

Rozdać uczniom ksero z modlitwą (strony do od kserowania znajdują się na końcu tej książeczki). Przed modlitwą poprosić zebranych o intencje dotyczące zdrowia. Dajmy im chwilę na zastanowienie, by przemyśleli kto z ich znajomych, przyjaciół, rodziny (a może oni sami), potrzebuje pomodlenia się w intencji o poprawę stanu zdrowia. Sama modlitwa jest więc już wprowadzeniem w temat i uzmysłowieniem, że rzeczywistość zdrowia bezpośrednio dotyczy każdego z obecnych na katechezie. Pomódlmy się wspólnie słowami modlitwy gidelskiej pt. „Którzy wołamy do Ciebie”:

 

Którzy wołamy do Ciebie.

O Matuchno! gdyś tak wierna,

Bądźże dla nas miłosierna!

Nie opuszczaj z nas każdego,

Proś za nami Syna Swego.

 

Przed Tobą do nóg padamy,

Ciebie o miłość błagamy.

Obrońże nas w dzień i w nocy

Bądź nam zawsze ku pomocy.

 

Amen teraz rzeczmy wszyscy,

My i nasi krewni, bliscy.

Byśmy się w niebo dostali

Z Tobą wiecznie królowali.

Amen.

  1. Słowo wprowadzenia

Krótko wyjaśnijmy słowo sanktuarium oraz zapowiedzmy sanktuarium Gidelskie ( wystarczy kilka zdań, ponieważ w filmie zostanie to wyjaśnione dłużej). Propozycja wprowadzenia:

  Chociaż możemy modlić się w każdym miejscu i o każdej porze, wyjątkowymi miejscami modlitwy są sanktuaria. Organizowane do nich pielgrzymki, czy to parafialne, grupowe czy indywidualne, są okazją do szczególniejszej modlitwy. Niedaleko Częstochowy, najpopularniejszego polskiego sanktuarium, znajdują się Gidle – sanktuarium gdzie wiele osób modli się o uzdrowienie. Zobaczmy krótki, niespełna 10-minutowy film i rozważmy jak nasze zdrowie łączy się z wyznawaną przez nas katolicką wiarą.

  1. Projekcja videoGidle – Uzdrowienie chorych Czas: 9 min. 10 sek.

Przed odtworzeniem fragmentu filmu można zadać parę pytań aktywizujących. Uczestnicy są zaproszeni do znalezienia odpowiedzi na nie:

  1. Jaki zakon opiekuje się gidelskim sanktuarium? ( Ojcowie Dominikanie)
  2. W jaki sposób zakon prowadzący to sanktuarium jest związany z Maryją? Jaka jest „maryjna” część jego charyzmatu? (założyciel dominikanów – św. Dominik – jest twórcą modlitwy różańcowej )
  3. Obok jakiego ważnego sanktuarium znajdują się Gidle? ( niedaleko Jasnej Góry)
  4. W czym nawrócenie jest podobne do uzdrowienia? ( nawrócenie to uzdrowienie duszy)
  5. Co świadczy o licznych uzdrowieniach, które miały miejsce w Gidlach? ( wota, czyli oznaki podziękowania wieszane na ścianach)
  6. Jaki „słynący łaskami produkt” jest dawany tutaj wiernym? (winko gidelskie)
  7. Dlaczego Bóg nie daje wszystkim łaski uzdrowienia? ( uzdrowienie ma na celu otworzenie się na relację z Bogiem, a nie być tylko zastępnikiem wizyty u lekarza – kto nie chce mocniej uwierzyć, ten nie otwiera się na tę łaskę)

 

  1. Zadanie – wędrujące kartki
  • Podziel zebranych na małe grupki ( po około 4 osoby)
  • Połóż na środku sali kartki z tekstami A1, A2, A3, A4, A5 (w zależności od ilości osób, musi być więcej tych kartek). Niech na każdą grupę 4 osobową przypadają min. 2 kartki z tekstami np. 5 grup to 10 kartek (w tym po 2 szt.: A1, A2, A3, A4, A5).
  • Przedstawiciele grup biorą jedną kartkę ze środka ( A1-A5)
  • Grupa po zapoznaniu się z tekstem na dole kartki wypisuje swoje refleksje
  • Po zapisaniu kilku refleksji przedstawiciel odkłada kartkę i bierze kolejną z innym tekstem ( wybierając kolejną pamiętajmy, że można pracować na tekstach, gdzie ktoś coś dopisał – chodzi bowiem o zebranie komentarzy do tego tekstu)

 

A 1: Modlitwa jubileuszowa do Matki Bożej Gidelskiej cz. 1

Odpowiedzcie na pytania:

O czym mówi ta modlitwa?

Jak ukazuje ona Maryję?

Jakie powoduje ona emocje?

 

Maryjo, Matko Odkupiciela, nasza Matko i Królowo.
Gdy przed siedemdziesięciu pięciu laty w tym oto miejscu Twój posążek gidelski przyozdabiano uroczyście złotymi koronami, wierny Ci lud wyrażał wdzięczność za to, że oto w małej figurce-znaku stałaś się tak bliska wszystkim, którzy u Ciebie szukali pomocy i wsparcia, podejmując trudy codziennego życia. Od stuleci w tym miejscu, na ziemi gidelskiej, przyjmowałaś skargi i prośby, dodawałaś sił, przynosiłaś ulgę w cierpieniu. Któż zdoła zliczyć i nazwać wszystkie dary Twego macierzyńskiego serca, które stały się udziałem wielu pokoleń naszych braci i sióstr. Wierna słowom Syna, skierowanym do Ciebie, Matko, z wysokości krzyża, poprzez ów symbol maleńkiej figurki, obejmowałaś wzrokiem swoje dzieci, by patrzeć, czego im potrzeba i co o nich powiedzieć Synowi.

Koronacja Twojej figurki była potwierdzeniem wielkiego doświadczenia pokoleń, że jesteś blisko wszystkich, którzy Ciebie na tym miejscu wzywają.

 

A 2: Modlitwa jubileuszowa do Matki Bożej Gidelskiej cz. 2

Odpowiedzcie na pytania:

O czym mówi ta modlitwa?

Jak ukazuje ona Maryję?

Jakie powoduje ona emocje?

 

Dziś, po upływie siedemdziesięciu pięciu lat, czujemy się jeszcze bardziej zobowiązani wyśpiewać Tobie, Matko, naszą wdzięczność za wszystko, co uczyniłaś dla mieszkańców tej ziemi i wszystkich, którzy w Twoim gidelskim domu stawali przed Tobą w nadziei, że jesteś Matką, „która wszystko rozumie i sercem ogarnia każdego z nas”. Pragniemy dziś dziękować Tobie, Matko, za wszystkich pojednanych tutaj z Twoim Synem, za wszystkich, którzy odnaleźli tu prawdę i sens swojego życia, za wszystkich tu uzdrowionych na duszy i ciele, za wszystkich, którzy doświadczyli tu Twego macierzyńskiego wstawiennictwa.

Przychodzimy dziś do Ciebie, niosąc ze sobą także to, co nas boli: sprawy Ojczyzny i narodu, sprawy naszych rodzin i nas samych, to wszystko, co składa się na nasz codzienny los. Pragniemy dziś na nowo ukoronować Twoją skroń, by w ten sposób zawołać z głębi serca, że wybieramy Ciebie na naszą Przewodniczkę życia u końca drugiego tysiąclecia historii Kościoła. Z całą mocą prosimy Cię, Matko, byś nas prowadziła drogami prawdy i pokoju, abyśmy umieli zło od dobra odróżniać i zło dobrem zwyciężać.

Gidelska Pani, nasza Matko i Królowo, Uzdrowienie chorych, wołamy dziś do Ciebie z tą samą nadzieją i miłością, jakie widziałaś u naszych braci i sióstr przed siedemdziesięciu pięciu laty, w dniu koronacji Twojego gidelskiego wizerunku, wołamy słowami modlitwy, która streszcza wszystko, co chcielibyśmy dziś przed Tobą, Matko, wypowiedzieć:

Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko…

 

A3: Modlitwa do Matki Bożej Gidelskiej

Odpowiedzcie na pytania:

O czym mówi ta modlitwa?

Jak ukazuje ona Maryję?

Jakie powoduje ona emocje?

 

Którzy wołamy do Ciebie.

O Matuchno! gdyś tak wierna,
Bądźże dla nas miłosierna!
Nie opuszczaj z nas każdego,
Proś za nami Syna Swego.

Przed Tobą do nóg padamy,
Ciebie o miłość błagamy.
Obrońże nas w dzień i w nocy
Bądź nam zawsze ku pomocy.

Amen teraz rzeczmy wszyscy,
My i nasi krewni, bliscy.
Byśmy się w niebo dostali
Z Tobą wiecznie królowali.
Amen.

 

 

A 4: Modlitwa Do Matki Bożej Gidelskiej przed użyciem „gidelskiego winka”

Odpowiedzcie na pytania:

O czym mówi ta modlitwa?

Jak ukazuje ona Maryję?

Jakie powoduje ona emocje?

 

Pani Gidelska, Uzdrowienie chorych,
módl się za nami.
Zanim użyję wina, w którym
zanurzona była łaskami słynąca
Figurka Gidelska,
wołam do Ciebie, Matko,
i proszę o Twój matczyny dotyk.
Umocnij moją wiarę,
ulecz duszę i ciało,
abym mógł czystym sercem głosić
Twoją macierzyńską miłość
i moc Twojego za mną
wstawiennictwa u Boga.
Wspomożenie wiernych,
módl się za nami.

 

A 5: Pieśń o Matce Bożej Gidelskiej

Odpowiedzcie na pytania:

O czym mówi ta pieśń?

Jak ukazuje ona Maryję?

Jakie powoduje ona emocje?

 

Najświętsza Panno Gidelska!
Tyś jest Pani Archanielska!
Wielkieś cuda uczyniła,
Gdyś się w roli objawiła.

Objawiłaś się wieśniakowi,
Pracowitemu rolnikowi,
Który orał w par bydlęty
I wyorał obraz święty.

Bydlęta obraz ujrzały,
Na kolana poklękały!
A on bije i katuje,
Jeszcze zabić obiecuje.

Obejrzał się w prawą stronę,
Ujrzał obraz i koronę,
I sam klęknął z uczciwością,
I podniósł obraz z radością.

I zaniósł go do swej skrzyni,
Tam go nieszczęście nie minie:
Nad całą jego gospodą
Nawiedził go Bóg chorobą.

Na dziatki i żonę jego
l na niego też samego
Doświadczał go Bóg samego
I też domowników jego.

Miał w swym dworze komornicę
Bogu wierną służebnicę
Która mu pilnie służyła,
I tę skrzynię otworzyła.

Gdy takową otworzyła,
Jasność ją wielka okryła;
Gospodarzu, źle u ciebie,
Masz kościelną rzecz u siebie.

 

  1. Zadanie – alfabet

Zadaniem uczestników jest wymyślenie obok wybranych liter alfabetu jednej cechy/ właściwości  uzdrowienia. Może to zrobić każdy indywidualnie, lub przeprowadzić tę aktywizację grupowo, zapisując literka po literce na tablicy np.

Po wykorzystaniu wszystkich literek można porozmawiać dlatego zostały podane takie a nie inne cechy.

UZDROWIENIE

A – absolutne ( aby zostało jakieś uzdrowienie uznane za cud nie może być nawrotów choroby, stan człowieka musi się całkowicie poprawić )

B –  bezpieczne ( uzdrowienie nie mieć negatywnych skutków )

C – cielesne (dotyczące ciała)

D – duchowe ( dotyczące wewnętrznych spraw)

 

  1. Zadanie – Alternatywne tytuły

Zebrani proponują tytuły do fragmentów świadectw uzdrowienia i artykułów o Gidlach. Dzięki temu zadaniu uczestnicy bardziej skupią się na treści tych tekstów.

Można odsłuchać je na stronie: https://gidle.dominikanie.pl/kategoria/nagrania/swiadectwa/

Artykuły pisane do nadania tytułów:

Tekst 1

Tradycja, aby w okresie Bożego Narodzenia nawiedzać szopki w różnych kościołach, jest ciągle żywa i dotyczy nie tylko dzieci. W Polsce są także miejsca, gdzie bożonarodzeniowe szopki można nawiedzać przez prawie cały rok – prawie, bowiem w okresie Adwentu są zwykle zamykane. Jedną z nich jest ruchoma szopka w bazylice Ojców Dominikanów w Gidlach, w archidiecezji częstochowskiej

W rodowód szopki w Gidlach wpisane jest świadectwo uzdrowienia, a w jej treść – tajemnica Betlejem, oprócz niej charyzmat i dzieje gidelskiego sanktuarium, którego sercem jest wyorana 500 lat temu cudowna Figurka Matki Bożej Uzdrowienie Chorych.

O przesłaniu, które niosą szopki całoroczne, mówi bp Michał Janocha z Warszawy, który w pierwszą niedzielę grudnia br. nawiedził gidelskie sanktuarium, by przewodniczyć Mszy św. w intencji chorych: – Szopki kojarzą się nam z Bożym Narodzeniem i z okresem bożonarodzeniowym, bo na tę szczególną okazję są one w kościołach i kaplicach budowane i urządzane, a później zamykane. Są też szopki całoroczne, takie jak ta u Ojców Dominikanów w Gidlach, które przypominają nam, że tajemnica Bożego Narodzenia, świętowana przez nas raz w roku, jest tajemnicą, która trwa nieustannie. Trwa, bo Bóg jest z nami, jest Emmanuelem, którego anioł zapowiedział Maryi. W kolędzie śpiewamy: „I my czekamy na Ciebie, Pana, a skoro przyjdziesz na głos kapłana, padniemy na twarz przed Tobą, wierząc, żeś jest pod osłoną chleba i wina”.

Co znaczą te słowa? – Znaczą, że wyznajemy, iż to, co wydarzyło się w Betlejem – Boże Narodzenie – dokonuje się w każdej Eucharystii – kontynuuje bp. Janocha. – Taki jest sens szopek całorocznych, taki jest sens wizerunków Maryi z Dzieciątkiem. Pan Jezus stał się dzieckiem, ta tajemnica jest bardzo bliska dzieciom, ale Jezus zachęca, abyśmy i my, dorośli, stali się jak dzieci. Ten rys dziecięctwa w chrześcijaństwie jest bardzo ważny.

Historia gidelskiej szopki zaczyna się w połowie XX wieku, kiedy to br. Bernard Gerber OP w lewej nawie kościoła, w niewielkim pomieszczeniu pod wieżą, wykonał ruchomą szopkę. Obecna powstała ponad pół wieku później, a w jej genezę wpisane jest świadectwo Jerzego Ciemniewskiego z Warszawy, uzdrowionego z choroby nowotworowej.

Do sanktuarium Matki Bożej w Gidlach Jerzy Ciemniewski przyjechał po raz pierwszy po dramatycznej diagnozie, ale jeszcze przed operacją, by modlić się tutaj o zdrowie. Zarówno operacja, jak i rekonwalescencja przebiegły pomyślnie. Pierwszym wotum, które złożył jako podziękowanie, była metalowa róża, którą wykonał własnoręcznie. Przy okazji kolejnych pielgrzymek do Gidel zauważył, że stara szopka jest już bardzo zniszczona. Zaproponował ówczesnemu przeorowi klasztoru zaprojektowanie nowej. – Z poprzedniej szopki zachowano tylko figury Świętej Rodziny i Trzech Króli – opowiada o. Jerzy Bakalarz, dominikanin. – Wprowadzono natomiast wiele nowych elementów i cztery ruchome plany. Na pierwszym jest miejscowy rolnik Jan Czeczek, idący za pługiem, który ciągną woły. To pamiątka wydarzenia sprzed 500 lat, kiedy to Czeczek wyjechał na wiosenną orkę w polu, a woły zatrzymały się i nie chciały iść dalej. Wtedy rolnik wypatrzył w bruździe maleńki posążek Matki Bożej z Dzieciątkiem, ten, o którym dziś mówimy: Matka Boża Gidelska Uzdrowienie Chorych. Po prawej stronie – kościół św. Marii Magdaleny, który istniał w Gidlach już w tamtych czasach, a proboszcz ks. Piotr Wołpkaj, świadek niezwykłych wydarzeń, zdecydował, że na miejscu wyorania figurki należy zbudować kapliczkę. Jej miniatura także jest umieszczona w szopce, a oprócz niej są tam również: gidelski rynek, Urząd Gminy, bazylika Ojców Dominikanów, a także sami dominikanie w białych habitach i czarnych kapach. U góry po lewej stronie jest widoczny kościół pokartuski – dzisiaj parafialny. Na ścianie na wprost drzwi widzimy kościół św. Lamberta w Radomsku, obok klasztor i kościół Ojców Franciszkanów Konwentualnych, a z prawej – klasztor Sióstr Dominikanek Klauzurowych w pobliskiej Świętej Annie. W prawym górnym narożniku znajduje się kapliczka, usytuowana w miejscu koronacji Figurki Matki Bożej Gidelskiej, która odbyła się 19 sierpnia 1923 r. na tzw. Złotej Górce, nieopodal bazyliki.

Już w dawnej Polsce sanktuarium w Gidlach było jednym z najbardziej znanych w kraju. Przybywali do niego pielgrzymi z całego ówczesnego terytorium naszej Ojczyzny, dlatego do szopki – na ruchomym planie – wprowadzono postacie w dawnych strojach z różnych regionów. Kolejna ciekawostka to mapa wieczornego nieba przedstawiona na sklepieniu szopki, ukazująca układ gwiazd z 3 maja 1516 r.

Szopka jest bogata w treść, trzeba ją tylko umieć odczytać – podkreśla o. Jerzy OP. – Jej najważniejsze przesłanie to, oczywiście, przedstawienie prawdy, że Chrystus narodził się po to, aby każdemu człowiekowi dać możliwość zbawienia. Symbolem tego jest „woda życia”, która w tej szopce wypływa spod żłóbka Jezusa.

Gidelska szopka jest miejscem, przy którym bardzo chętnie zatrzymują się pielgrzymi, licznie przybywający do cudownej Figurki Matki Bożej Gidelskiej Uzdrowienie Chorych. Warto dodać, że w tym roku dotarło tutaj już ponad 1600 zorganizowanych grup. W Gidlach pielgrzymi poznają historię sanktuarium i modlą się, prosząc Pana Boga za wstawiennictwem Matki Bożej Gidelskiej o dar zdrowia i potrzebne łaski. Znaczna liczba pielgrzymów przybywa tutaj ponownie – niektórzy, aby dziękować za wyproszone w tym miejscu uzdrowienie!

Źródło: Anna Wyszyńska, Niedziela Ogólnopolska 52/2016, str. 34 , http://www.niedziela.pl/artykul/128445/nd/Tajemnica-Betlejem-i-swiadectwo

 

Tekst 2

Gidle to dobre miejsce na Rok Wiary. To w ogóle dobre miejsce do modlitwy, refleksji, złapania oddechu po codziennej gonitwie. To także miejsce niezwykłe, naznaczona cudownymi zdarzeniami, starannie opisanymi w dominikańskich księgach cudów

Gidle leżą niedaleko Częstochowy. Łatwo do nich dojechać i nietrudno trafić do okazałej bazyliki, którą wybudowano, by chroniła skarb bezcenny – liczącą zaledwie 9 cm figurkę przedstawiającą Matkę Bożą z Dzieciątkiem na ręku. Figura ta nazywana jest Patronką Chorych, Matką Bolesną. Do niej przybywają od wieków ludzie szukający ratunku, bo też od wieków za przyczyną Matki Bożej dzieją się w Gidlach uzdrowienia niewytłumaczalne medycznie – czyli cuda.

Rozpoczyna się Roku Pańskiego 1516, gdy rolnik Jan Czeczek wyorał na swoim polu „obrazek mały głazowy Najświętszej Panny, wielkości na dłoń, na kamieniu wielkim, który był wydrążony na kształt kielicha”, jak zapisał o. Zagajowski w swoim dziele „Skarb Wielki”. Chłop schował znalezisko w skrzyni, pod stertą ubrań. Jednak wkrótce dziać się zaczęły cudowne uzdrowienia, np. wyleczenie ze ślepoty, a ze skrzyni dobywał się piękny zapach. To stało się przyczyną przeniesienia figurki do miejscowego kościoła, a potem wybudowania w miejscu odnalezienia figury drewnianej kapliczki (przechowywanej do dziś w Gidlach).

Potem na tym samym miejscu stanął drewniany kościółek. Prawie 100 lat później pojawili się w Gidlach dominikanie i wybudowali barokowy okazały kościół, a cudowna figurka Matki Bożej została umieszczona w specjalnie skonstruowanym, bogato rzeźbionym ołtarzu w bocznej kaplicy, po prawej stronie nawy głównej. W 267 lat od konsekracji świątyni cudowna figurka została ukoronowana papieskimi koronami. Już wtedy musiała być słynna skoro do małych Gidel przyszło wtedy piechotą ok. 300 tys. ludzi.

– Ślady kultu Matki Bożej Gidelskiej znalezione zostały aż pod Kijowem, na dalekiej Ukrainie – mówi o. Marek Grzelczak, przeor gidelskiego klasztoru. – Odnajdujemy je m.in. na Łemkowszczyznie, na Węgrzech, w północnych Włoszech, a nawet w dalekiej Portugalii. Tysiące kilometrów od Polski…

Pątnicy, a nawet całe pielgrzymujące do Gidel rodziny, chcą najpierw pomodlić się w ważnych dla siebie sprawach, a następnie otrzymać odrobinę znanego od wieków gidelskiego wina. Wino to jest poświęcone w trakcie obrzędu tzw. kąpiółki, która odbywa się co roku w pierwszą niedzielę maja. Wino w niewielkich kapsułkach można otrzymać w kościelnej zakrystii.

– Najstarsza wzmianka o kąpiółce pochodzi z roku 1618 – opowiada Ojciec Przeor. – Obrzęd ten polega na zanurzeniu figurki Matki Bożej w naczyniach wypełnionych pobłogosławionym winem. Wino powinno być białe, wytrawne i koniecznie z winogron. Ale to nie wino, nie ilość wina decyduje – wyjaśnia o. Marek. – Ono jedynie towarzyszy naszej modlitwie. Przecież to Pan Bóg uzdrawia, nie wino… – przypomina zakonnik.

W bocznej kaplicy gidelskiej bazyliki wiszą na ścianach stare obrazy wotywne, czyli malowane opowieści o cudach, jakie miały tu onegdaj miejsce. Te najnowsze zawiera „Księga próśb i podziękowań”. Najwięcej wpisów dotyczy uzdrowień z ciężkich chorób. „Matko Boża, dziękuję za uzdrowienie Patryka – X”; „…za uratowanie wzroku mojego synka Kubusia – wierna czcicielka z Rybnika”; „Tu Stanisław otrzymał łaskę zdrowia, choć miał trzykrotnie potwierdzony wyrok śmierci. Złośliwy nowotwór, po którym teraz nie ma śladu – Elżbieta”. Są i wręcz nieprawdopodobne świadectwa. Renata S. pisze, że w chwili, gdy na piersi swojego konającego męża położyła obrazek Matki Bożej Gidelskiej i upadła na kolana w modlitwie, usłyszała, jak serce męża znów zaczęło bić. Było to 26 lat temu. Mąż do dziś cieszy się ponoć dobrym zdrowiem.

Są i inne wpisy: „Matko Boża Gidelska, proszę o wytrwanie i o to, żebym nie zmarnowała sobie życia – Zofia”; „Prosimy Cię z całego serca o lepszy rozum. My się zawsze ładujemy w problemy. Pomóż nam, prosimy – K i M”; „Za Twoim pośrednictwem chciałem przeprosić Pana Boga, bo byłem na Niego zły – Damian”; „Proszę Cię o dobrego męża i żebym zdała prawo jazdy, i żebym była dobrą fryzjerką – Bożena”; „Żeby Bożenka została moją żoną i wybaczyła mi moją głupotę”. „Dziękuję za nawrócenie – Tomek”; „Nawróć Ankę i jej rodzinę – Magdalena”; „W piątek wyjeżdżam do Anglii na rok. Pozwól mi, Matko, szczęśliwie tam żyć i wrócić – Justyna”.

Dominikanie podkreślają mocno, że nie ma w tym żadnej magii ani uprawiania czarów. Jest jedynie modlitwa i wiara. Głęboko wierzące osoby proszą Matkę Najświętszą, by użyła swojej uzdrawiającej mocy i uwolniła od choroby ciała i duszy człowieka, za którego się modlą. Kiedy zaś odkryją, że choroba – z którą dostępna im medycyna nie potrafiła się uporać – ustąpiła, pojawiają się ponownie w sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej, by Jej podziękować. I czynią tak nie tylko w Roku Wiary, ale teraz jest szczególny czas, by tak zrobić. Każdy z nas ma przecież własny powód, by dziękować Bogu.

Źródło: Katarzyna Woynarowska, Edycja częstochowska NIEDZIELA 5/2013, str. 7, http://niedziela.pl/artykul/104195/nd/Gidle-%E2%80%93-miejsce-niezwykle

 

Tekst 3

Patronką rolników archidiecezji częstochowskiej jest Matka Boża Gidelska, czczona w cudownej figurce znalezionej przez rolnika na polu. Przychodzą do Niej z ufnością ludzie pracujący na roli, w gospodarstwach wiejskich, ale przyglądają się temu różni ludzie, także dziennikarze i politycy, badający różne zjawiska społeczne. Widać, że polska wieś, która przecież była zawsze silna, bogata, z perspektywami, jakby przysiadła, zmniejszyła swoje moce, przynajmniej te, które mieszczą się w chęci życia na wsi, pracy na roli, wykorzystaniu wiejskich możliwości. I kiedy ludzie poszukują jakichś dotacji z Unii Europejskiej, chcą, żeby ich ktoś wspomógł, to nie dziwimy się tym wysiłkom, bo człowiek przygarbiony ciężarem swojego trudu powinien szukać wsparcia. Jednak w ludzkim sercu jest jakiś żal i ból, bo każdy wolałby być człowiekiem mocnym, samodzielnym i stanowiącym o sobie. Wolałby tak uprawiać swoją ziemię, sad czy ogród, żeby czuł się pewny, że jego rola rodzi dobre i zdrowe owoce i że jego rodzina może się z pracy jego rąk utrzymać, wykształcić dzieci, zapewnić wszystkim przyszłość.

Polski rolnik przez wieki miał przede wszystkim Boga w sercu, żył modlitwą i głębokim przeczuciem rzeczy, które go czekały. Mieliśmy na polskiej ziemi wspaniałych ojców i matki, pełnych mądrości, którą czerpali z refleksji ewangelicznej i z bacznej obserwacji dzieła stworzenia – natury. Byle kto nie oszukał polskiego chłopa. Mógł być skrzywdzony, ale wiedział swoje. Dlatego Polska ostała się po 123 latach zaborów. Tak pięknie mówił o tym Jan Paweł II w UNESCO w Paryżu w 1980 r., że jest synem ziemi, która przestała istnieć na mapach politycznych Europy, ale ostała się dzięki polskiej rodzinie i polskiemu domowi. I można dopowiedzieć – w ogromnej mierze dzięki polskiemu chłopu, który zachował wartości zasadnicze dla naszej kultury. Dzisiaj boimy się o naszą kondycję i siłę, zastanawiamy się, czy jest jeszcze w kraju wystarczająca liczba ludzi, którzy się modlą, którzy swoje działania poprzedzają głęboką refleksją, dotyczącą zasadności swych wysiłków, którzy wychodząc na swoje pole, żegnają się i błogosławią. Czy zamiast refleksji i modlitwy nie przedkładamy aby obrazu telewizyjnego, kolorowej gazety czy filmu o miałkiej lub miernej treści…

Należy także zapytać polskich rolników, jak wygląda dziś nasza rodzina, czy jest wierna przysiędze małżeńskiej, czy mąż może szczerze patrzeć w oczy żonie, a żona mężowi. Jeżeli będziemy mieć dobre rodziny, dobre małżeństwa, które się wspierają, które się razem modlą i które żyją sakramentalnością swojego związku, wierzą, że w tym sakramencie jest obecny Chrystus, to możemy być spokojni o los naszej Ojczyzny. Lecz, niestety, jesteśmy świadomi, jak wiele polskich rodzin, z miast i wsi, się rozpada, mimo że przysięgali sobie przed Bogiem miłość, wierność i uczciwość małżeńską aż do śmierci.

Zechciejmy zatem spojrzeć na maleńką figurkę Matki Bożej Gidelskiej, która daje moc łaski, i prosić Maryję, by błogosławiła rolnikom i wszystkim mieszkańcom naszej archidiecezji, by jako najlepsza z matek otaczała nas swoją nieustanną opieką.

 

Źródło: Ks. Ireneusz Skubiś, Edycja częstochowska 23/2018, str. II , http://www.niedziela.pl/artykul/137427/nd/Pani-Gidelska-modl-sie-za-nami

 

Tekst 4:

Uzdrowienie Magdy (guz miał średnicę 11 cm). Przyjechaliśmy do sanktuarium Matki Bożej w Gidlach z Warszawy, z parafii Zesłania Ducha Świętego na Żoliborzu, aby podziękować Gidelskiej Lekarce za uzdrowienie naszej wnuczki Magdy.

Wszystko zaczęło się w 2002 roku. Ośmioletnia wówczas Magda zachorowała. Były to„jakieś dolegliwości żołądkowe”.

Rodzice udali się z dzieckiem do lekarza, który zapisał leki, zalecił obserwować i czekać na poprawę. Gdyby takowa nie nastąpiła, polecił oddać dziecko do szpitala, sugerując stan zapalny wyrostka robaczkowego.

Tak też się stało.

Magda znalazła się w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej, gdzie natychmiast została poddana operacji usunięcia wyrostka.

Po otwarciu jamy brzusznej usunięto, jak się później okazało, zdrowy wyrostek, ale znaleziono „coś jeszcze”.

Lekarze stwierdzili, że dziecko ma guza rakowego w brzuszku, na jelitach. Wówczas nie precyzowano dokładnie, co to za guz.

Pobrano materiały do badania histopatologicznego, aby dokładnie zdiagnozować pochodzenie guza. Stwierdzono nowotwór węzłów chłonnych – tzw. chłoniak. Diagnoza była szokująca.

Zdecydowano, że dziecko musi zostać przewiezione do Centrum Zdrowia Dziecka w Aninie koło Warszawy, niestety na oddział onkologii. W domu zapanowała rozpacz. W dalszym ciągu z niecierpliwością czekaliśmy na ostateczne wyniki badań. Magda przebywała już kolejną dobę na „onkologii”.

Jesteśmy ludźmi wierzącymi, więc w tak poważnej sytuacji zagrożenia życia dziecka, zaczęliśmy się całą rodziną modlić o uzdrowienie. W tym momencie uświadomiłam sobie, że w Gidlach mamy przecież najcudowniejszą z matek – Matkę Bożą Gidelską, Uzdrowienie chorych. Wykonałam telefon do klasztoru Ojców Dominikanów w Gidlach, a była to Wielka Środa. Natychmiast przyjęto moją intencję, za co jestem Czcigodnym Ojcom niezmiernie wdzięczna.

Poinformowano mnie, że nasza intencja będzie przedstawiona  Matce Bożej w Wielki Czwartek, podczas ostatniej w tym dniu Mszy św. o godz. 18. Przez cały czas Mszy świętej o zdrowie Magdy byłam myślami w sanktuarium Matki Bożej w Gidlach. Jednocześnie „dziwnym zbiegiem okoliczności” w Wielki Czwartek dotarła do nas wiadomość, że nazajutrz będzie ponownie wykonywana biopsja z jamy brzusznej, ponieważ wyniki badań, które uzyskano, były „niejasne”. Określono je mianem nieudanych. Sugerowano powtórzenie. Dla nas był to sygnał, że dzieje się coś niezwykłego i dalej trwaliśmy na modlitwie.

W Wielki Piątek rano – biopsja i niejasności ciąg dalszy.

Brak przejrzystości w jamie brzusznej i tym samym konieczność jej otwarcia, czyli druga operacja w ciągu pięciu dni.

Magda ponownie znalazła się na stole operacyjnym w Wielki Piątek około godz. 10 rano. A my? Całą rodziną gorąco modliliśmy się do Matki Bożej Gidelskiej, odmawiając różaniec.

Operacja trwała. I nagle w trakcie naszej modlitwy otrzymaliśmy informację od znajomej lekarki, obecnej na sali operacyjnej (na moment wyszła z sali, aby nas pocieszyć): „Nie płaczcie, nie martwcie się. To, co znaleziono w jamie brzusznej, nie jest nowotworem złośliwym”. (A chcę nadmienić, że guz miał średnicę 11 cm). Pojawił się wówczas cień radości i nadziei, że wszystko będzie dobrze, a przede wszystkim świadomość, KTO nam pomaga. Po kilkunastu minutach druga informacja – jest dobrze.

I tak o godz. 15.15 w Wielki Piątek Magdalena opuściła salę operacyjną. Wnuczka powoli dochodziła do zdrowia.

Po dziesięciu dniach opuściła Centrum Zdrowia Dziecka z werdyktem – komórek nowotworowych nie znaleziono.

 

Wykluczono w ogóle ich obecność w organizmie Magdy. Operacja wyrostka była niepotrzebna, ale już się stało. A wcześniej stwierdzono u Magdy chłoniaka! Wnioski pooperacyjne były dla nas bardzo zaskakujące.

Stwierdziliśmy, jako rodzina, że to, co się stało w Wielki Czwartek i Wielki Piątek w organizmie dziecka, to nic innego jak cudowne uzdrowienie naszej Magdy z nowotworu jelita.

Dlatego przybyliśmy gorąco Matce Bożej Gidelskiej za to podziękować.

Małgorzata Urzyczyn – babcia Magdy Gidle 25.X.2004r.

Źródło: cudajezusa.pl

 

  1. Zadanie – Antytemat

Celem tego zadania jest odwrócenie uwagi od sedna sprawy i zadanie absurdalnych pytań. Chociaż wydają się one bezsensowne dzięki nim głębiej rozważamy daną rzeczywistość. Zadaj poniższe pytania i poproś zebranych by na kartkach udzielili odpowiedzi. Gdy każdy zapisze kilka odpowiedzi warto powrócić do pierwotnego pytania: Czym jest uzdrowienie? (albo: Jak Bóg pomaga człowiekowi w cierpieniu)

Wybijające z rytmu pytania:

Co zrobić żeby zachorować?

Jak pogłębić chorobę? Jak utrudnić leczenie?

Jak ludzie denerwują się na Boga podczas choroby?

Jak stracić wiarę podczas choroby?

Co zrobić, by Bóg nas nie uzdrowił?

Co pomaga w złym przeżywaniu choroby?

W czym wiara przeszkadza w czasie choroby?

Co się dzieje, gdy Bóg pozostawia nas w cierpieniu?

 

  1. Zadanie – burza pytań

Do poniższego tekstu (rozdanego wszystkim uczniom) trzeba zadać jak najwięcej pytań.

 

Historia cudownej figurki Matki Bożej

Najstarsza tradycja głosi, że wiosną tego roku, tuż przed pierwszą niedzielą maja, gidelski rolnik Jan Czeczek orał swoje pole w miejscu, gdzie dziś wznosi się klasztorny kościół. Naraz, ku jego zdziwieniu, woły ustały w orce, a nawet padły na kolana. Nic nie pomogły przynaglania ani razy. Wreszcie i mężczyzna zauważył niezwykłą jasność bijącą z ziemi, a wśród tej jasności „obrazek mały głazowy Najświętszej Panny, wielkości na dłoń, na kamieniu wielkim, który był wydrążony na kształt kielicha”.

Wieśniak nie potrafił zrozumieć cudownych znaków i potraktował swoje znalezisko jako skarb materialny. Ukrył figurkę w chałupie, na dnie skrzyni z odzieżą. Trzeba było nieszczęścia, aby on i jego rodzina utracili wzrok. Wówczas pobożna kobieta, która pomagała nieszczęśliwym, zainteresowała się cudowną wonią i światłością bijącą ze skrzyni. Opowiedziała o wszystkim gidelskiemu proboszczowi i odtąd rozpoczął się czas publicznej czci oddawanej Maryi w tym wizerunku. Posążek obmyto z prochu ziemi i przeniesiono do kościoła parafialnego. Wodą, która pozostała po obmyciu, Czeczkowie przetarli swe oczy i natychmiast odzyskali wzrok. Na pamiątkę tego wydarzenia zachował sie do dziś zwyczaj „kąpiółki”, to znaczy ceremonialnego obmywania raz w roku figurki w winie. W pełnym ufności i pobożnym przeświadczeniu pątnicy używają wina z tej „kąpiółki” na znak swojej wiary w moc Tej, którą nazywają Uzdrowieniem chorych.

Dalsze cudowne znaki sprawiły, że figurkę przeniesiono z kościoła na miejsce jej odnalezienia i umieszczono w kapliczce w formie drewnianego słupa, którą dziś jeszcze można oglądać przy ołtarzu w kaplicy Matki Bożej. Z czasem wzniesiono większą drewnianą kapliczkę. W roku 1615 właścicielka Gidel, Anna z Rosocic Dąbrowska, sprowadziła tu dominikanów, którzy zgodnie z nazwą swego zakonu – Zakon Kaznodziejski – mieli głosić sławę Maryi, strzec miejsca Jej cudownego wizerunku i szerzyć modlitwę różańcową. To właśnie święty Dominik, założyciel tego zakonu, jest twórcą modlitwy różańcowej.

Do Polski dominikanie dotarli bardzo wcześnie. W 1216 roku papież Honoriusz III zatwierdził małą grupkę kaznodziejów jako samodzielny zakon, a już w roku 1222 przybyli do Polski pierwsi dominikanie ze świętym Jackiem Odrowążem i błogosławionym Czesławem na czele. Od samego początku, a szczególnie w XVII wieku, kiedy zakon przeżywał nowy okres swego rozwoju, dominikanie byli znani jako gorliwi czciciele Maryi. Nic wiec dziwnego, że to ich wybrano na stróżów tego miejsca.

Sława cudownej figurki Matki Bożej zaczęła zataczać coraz szersze kręgi. Dziś jeszcze w różnych odległych stronach Polski ludzie opiewają pieśń o Matce Bożej Gidelskiej. Zanieśli ją ze sobą pielgrzymi, którzy przez wieki – po drodze na Jasną Górę, lub ze szczególnym zamiarem – nawiedzali Gidle. W ciągu ostatnich dwóch stuleci i aż po dzień dzisiejszy szczególnie liczne są pielgrzymki ze Śląska, rodzinnej ziemi świętego Jacka. Klasztor gidelski, jako jedyny z dominikanskich klasztorów w zaborze rosyjskim, przetrwał lata rozbiorów. Po upadku Powstania Styczniowego i kasacie klasztorów zwieziono tu zakonników, aby dożyli kresu swoich dni. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i odnowie polskiej prowincji dominikanów, wielki czciciel Maryi, Ojciec Konstanty Żukiewicz OP, podjął starania o koronacje cudownej figurki, która odbyła się 15 sierpnia 1921 roku.

Matka Boża w Gidlach cieszy się sławą Uzdrowicielki chorych. Krążą wśród wiernych opinie, że Matka Najświętsza z Jasnej Góry jest głównie lekarką dusz (nawrócenia), a z Gidel – lekarką ciał. Zachowało się bardzo wiele świadectw, pisanych i malowanych na tabliczkach wotywnych wieszanych wokół ołtarza, mówiących o dokonanych dzięki Jej wstawiennictwu cudownych uzdrowieniach.

Źródło: https://gidle.dominikanie.pl/sanktuarium/figurka-mb/

Facebooktwittergoogle_plus

Komentarze

Co myślą inni?

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentrzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
 

Ad
Ad

Social Media

Newsletter

Kontakt

ks. Piotr Śliżewski

ewangelizuj@gmail.com

Ewangelizacja - Ewangelia
na dziś
Ewangelizuj.pl